![]() |
Kim jesteśmy? Zryci.org to forum dyskusyjne zrzeszające osoby, które przede wszystkim:
Jeśli czujesz, że przynależysz do nas – kliknij logo na górze tej strony i dołącz do naszej społeczności. Jeśli jeszcze nadal nie masz pewności; jeśli czujesz, że czegoś Ci brakuje – czytaj dalej. Zapiski nigdy nie opublikowane Był to jeden z tych dni, w których słońce ochoczo wychyla się zza chmur, zaś na twarzy czuje się serdeczny dotyk letniego wiatru. Gdzieś tam, za plecami, słychać koncert rozbudzonej przyrody i kojące szemranie Rzeki Zapomnienia. To właśnie wówczas narodziła się koncepcja zrytych. Wtedy, kiedy trójka serdecznych Przyjaciół oddawała się ostatkom wypoczynku na łonie natury, w ich umysłach pojawiła się świadomość zbliżającego się powrotu do domu. Wiedzieli, że już za kilka godzin rozstaną się, zawitają do pustych pokojów, a wraz z opadnięciem na łóżko przywitają przykre poczucie samotności i wyobcowania. Oto, co zazwyczaj po powrocie do rzeczywistości, i nastaniu nocy, działo się w umyśle jednego z nich - Konrada, który swego czasu zanotował:
"Postrzeganie świata sprowadza się teraz do wyglądania przez skierowane na zachód okna. Biorąc pod uwagę pozostałe, zasłonięte ścianami, kierunki mogę z całą pewnością stwierdzić, że owe dwa kawałki szkła są jedynym dowodem na to, że ów świat istnieje. W jakiś dziwny sposób fakt, iż zdaję sobie sprawę z jego istnienia sprawia, że mi też przyszło w nim trwać. Za oknem widać jeszcze ostatnie ruchy dnia, każda inna strona mojej osoby jest już otoczona posępnym wnętrzem mej Samotni, wnętrzem w którym można się jedynie poddać, zapomnieć o wszelakich pozytywnych stronach tak zwanej egzystencji. Czuję się cholernie staro. Nie ma we mnie słów, którymi na tamte czasy uwodziłem młode dziewczęta, nie ma też we mnie żadnej kuszącej fizyczności. W zasadzie nie ma już także dwóch okien. Na dobre zapadła ciemność. Jeszcze dwa kwadranse temu mogłem dojrzeć cudze ruchy przez te zabrudzone, prawie przezroczyste wrota mego więzienia. A teraz? Obecnie jest tylko blask ekranu laptopa i moje dłonie, na wpół spowite mrokiem. O mym istnieniu przypomina mi także ból w dolnych okolicach trzewi. Nie wiem, czy jest to objaw jakiejś złośliwej choroby, wykluwające się zatrucie pokarmowe, czy – po prostu – odwieczna nerwica żołądka. Faktycznie, jest jeszcze coś. Bolący kręgosłup i drętwiejąca noga. Jak mogłem zapomnieć. Mógłbym zapalić światło. Sztuczne światło. Ale skoro nadszedł czas Nocy, niech się zatem rozgości. Nie zamierzam się Jej opierać, wszak i tak zawsze wygrywa. Żadna, nawet dwustu watowa żarówka nie zniweluje mojego lęku przed nocą. Za chwilę nadejdą fantomy i koszmary. Za moment pojawi się kołatnie serca a za kilka chwil uwierzę, że jest to nie fobia, czy somatyzacja lęku, ale prawda. Zastanawianie się nad słowami, które mielibyście tutaj przeczytać staje się naprawdę trudne. Czuję się jakby na moim czole znajdowało się zbyt wiele zmarszczek, które jakimś dziwnym sposobem blokują umieszczony w czaszce mózg. Wyczuwam tendencję do poddania się i nie napisania niczego. Nie mogę nic poradzić na ogarniające mnie zewsząd poczucie wypalenia umysłowego."
Właśnie wtedy, gdy nadchodzą fantomy i koszmary, każda osoba z tej Trójcy pragnie mieć świadomość istnienia tej drugiej, która jest dlań ostoją serdeczności i ciepła. Innym razem to ten drugi człowiek odwdzięczy się temu pierwszemu za okazane mu wcześniej wsparcie. Dobrze jest, gdy się komuś pomaga. Dobrze jest mieć w kimś oparcie. A zatem padło na założenie forum dyskusyjnego, abyśmy o każdej porze dnia i nocy mogli doświadczyć świadomości istnienia siebie. A skoro Internet zaprawdę nie zna granic – może i Ty się do nas przyłączysz? Jeśli cokolwiek w wyżej załączonym tekście wydało Ci się znajome – zrytość skrywa się w Tobie. Zryci w poszukiwaniu sensu życia i odpowiedzi na wiele, wiele pytań popadali także w depresję i walczyli z fobiami tudzież lękami. Umysły zrytych są skomplikowane. Na tym forum możesz wylać swoje bóle i troski. Możesz się oczyścić. Uwierz mi. Przynajmniej jeden zryty cierpi na to, co Ty. Przynajmniej jeden zryty jest wiecznym rolnikiem, który uprawia ciemność a plewi każdą iskierkę światła, która jawi mu się jako chwast. A z pewnością każdy ze zrytych chciałby czasami spowolnić ten nieustannie i szybko płynący okręt swej egzystencji, i dobić do portu spokoju i zapomnienia. Chciałby, aby ktoś pomógł mu coś zrozumieć, czymś pocieszyć, za coś pochwalić. Niech to forum będzie dla Ciebie kotwicą, która sprawi, iż zatrzymasz się choćby na kilka minut, a te zaiste mogą okazać się wyjątkowe. Nadal nie wierzysz, że masz w sobie coś ze zrytego? Naprawdę? A zatem powiedz mi – dlaczego Twe oczy spoczywają na tym zdaniu? Nie dotrwałabyś, tudzież nie dotrwałbyś, gdybyś… Ha! Pozostawię owo dopowiedzenie Twojemu własnemu umysłowi. I pamiętaj, nasza Przystań znajduje się tu, niedaleko. Wystarczy, że wykonasz jeden gest. Na pewno wiesz jaki. Na pewno. |
![]() |